510 987 498 / 12 307 03 01

Wpływ diety wegetariańskiej na siłę i wytrzymałość fizyczną

6 marca 2015
Wpływ diety wegetariańskiej na siłę i wytrzymałość fizyczną

Wpływ diety wegetariańskiej na wytrzymałość siłową organizmu stanowi przedmiot wielu badań na całym świecie. Do tej pory liczne z nich udowodniły, że jest on jak najbardziej pozytywny. Na łamach czasopisma Yale Medical Yournal można odnaleźć rezultaty testów przeprowadzonych przez profesora Irvinga Fishera. Z badań wynika, że wegetarianie są dwukrotnie bardziej wytrzymali aniżeli ludzie żywiący się mięsem.

Do podobnych wniosków doszedł doktor Ioteyko z Paryskiej Akademii Medycznej wraz z zespołem duńskich naukowców. Grupa tych badaczy do porównania siły i wytrzymałości mężczyzn wegetarian i „mięsożerców” posłużyła się rowerem stacjonarnym. Badanych żywiono przez pewien czas tradycyjnie, następnie dietę wzbogacono w mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego, a na koniec wyeliminowano z ich jadłospisu mięso całkowicie. Przeciętny czas, przez jaki pedałowała grupa mężczyzn o zróżnicowanej diecie wynosił 114 minut. Po zmianie jadłospisu na bogaty w mięso, mleko i jaja czas pedałowania zmalał drastycznie do 57 minut. Z kolei brak w diecie mięsa znacznie przyczynił się do poprawy formy owej grupy mężczyzn. Byli oni w stanie pedałować przez 167 minut.

Badacze belgijscy natomiast dokonywali systematycznych porównań wytrzymałości wegetarian i osób spożywających mięso. Do tego celu użyto tzw. uściskomierza. W teście tym zwyciężyli wegetarianie, z przeciętnym wynikiem 69 uścisków, podczas gdy osoby spożywające mięso osiągnęły jedynie 38 uścisków, a więc prawie dwukrotnie mniej.

Wegetarianizm a hormony męskie

Najnowsze badania ukazują związek wysokotłuszczowej diety ze stężeniem hormonów męskich. Okazuje się, iż wcale nie jest prawdą, że mięso daje mężczyznom „supersiłę” i „supermęskość”. Zdaniem niektórych naukowców jest nawet wręcz przeciwnie. Nadmiar tłuszczu zwierzęcego w jadłospisie przyczynia się do osłabienia organizmu, a także ma negatywny wpływ na aktywność seksualną. Dzieje się to za sprawą obniżenia poziomu testosteronu (hormonu męskiego).

Profesor A. Wayne Meikle, endokrynolog z wydziału medycznego Uniwerstytetu Utah w Salt Lake City, przeprowadził eksperyment na grupie mężczyzn. Części z nich podawano tłuste koktajle mleczne, a drugiej połowie koktajle odtłuszczone, w których większość kalorii pochodziła z węglowodanów i białka. U pierwszej grupy zaobserwowano obniżanie się stężenia testosteronu o około połowę, a wśród mężczyzn, którzy spożywali koktajle odtłuszczone, poziom hormonu utrzymywał się na stałym poziomie. Profesor Meikle twierdzi również, iż dieta obfitująca w tłuszcz zwierzęcy, nie tylko zwiększa ryzyko miażdżycy naczyń, ale też może być przyczyną impotencji. Pokarmami działającymi korzystnie na poziom hormonów i płodność są natomiast warzywa, owoce, pokarmy bogate w witaminę C i kwas foliowy. Zatem dieta wegetariańska jest odpowiednim rozwiązaniem

Wegetarianie mniej agresywni niż mięsożerni?

Okazuje się, iż bezmięsny sposób odżywiania ma wpływ na poziom lęku i negatywnych emocji. Badania dowodzą, iż wegetarianie są spokojniejsi i mniej agresywni niż ludzie stosujący tradycyjną dietę zawierającą mięso. Dzieje się tak dlatego, iż wraz ze spożywanym mięsem człowiek dostarcza swemu organizmowi wielu substancji o różnym działaniu. Wśród nich są puryny o działaniu pobudzającym i uzależniającym, podobnym do kofeiny i taniny. Regularne dostarczanie ich organizmowi wiąże się ze zmianą funkcjonowania psychicznego i może przejawiać się na przykład nadmierną reaktywnością, zwłaszcza w sytuacji głodu substancji, od której organizm jest uzależniony. Powszechnie wiadomo, iż zawsze wywołuje on irytację i rozdrażnienie u osoby, która go odczuwa. Po dostarczeniu takiej substancji wraz z ciężkostrawnym posiłkiem organizm zmuszony jest do wykonania dużej pracy związanej z trawieniem. W konsekwencji nie wystarcza już energii na inną aktywność. Im dieta jest bardziej lekkostrawna, tym wydatki energetyczne związane z trawieniem są mniejsze, a po spożyciu posiłku przypływ energii regularnie wzrasta.

Mięso jest także źródłem adrenaliny. Dostarcza ona organizmowi prekursorów neurotransmiterów i neuromodulatorów, czyli ułatwia tworzenie adrenaliny i związków pochodnych. Te z kolei odgrywają dużą rolę w reakcji stresowej organizmu, co skutkuje tym, że osoby spożywające mięso są znacznie bardziej podatne na stres i depresję.

Wegetarianie spożywający duże ilości soi dostarczają organizmowi spore ilości tryptofanu. Jest on jednym ze specyficznych aminokwasów, które, pokonując barierę krew – płyn mózgowo–rdzeniowy, stają się prekursorami neuroprzekaźników regulujących funkcjonowanie centralnego układu nerwowego i których poziom sekrecji wpływa m.in. na stan emocjonalny i nastrój. W obrębie mózgu tryptofan zostaje przekształcony w serotoninę, a ta z kolei ma działanie hamujące centralny układ nerwowy. Dzięki temu zmniejsza napięcie nerwowe i podatność na stres, działa więc uspokajająco i relaksująco. Innym dobrym źródłem tryptofanu, poza soją, są sery żółte i kasza manna.

Autor: Magda,
dietetyk All For Body